piątek, 13 marca 2015

Dzień jak co dzień



Ledwo przyłożyłem głowę do poduszki, a budzik już dzwoni, kolejny dzień, pobudka 6 rano, szybki prysznic, śniadanie i biegiem do autobusu, kawałek drogi muszę dojechać, w sumie mógłbym jechać następnym ale Mobilis jest najtańszy, a ja jak większość mieszkańców naszego kraju staram się oszczędzać na czym się da. Przyjemnie się jedzie, miły kierowca, czasem rozmawiamy, a czasem wyciągam telefon i korzystam z darmowego WiFi, w zależności od mojego nastroju .Fajnie i przyjemnie się jedzie, mógłbym jeszcze przysnąć ale czas wysiadać i iść do biura.

Te same twarze otaczają mnie co dzień, powtarza się schemat, koleżanki z pracy plotkują o dzieciach i mężach, nie zatrzymuje się , kiwam głową na powitanie, robię sobie kawę , oczywiście w domu wypiłem swojej pół bo jak zwykle biegiem, odpalam komputer i bezmyślnie wpatruję się w ekran, od czego by tu zacząć? Nie, może najpierw dokończę kawę i zmotywuję do pracy, oby szybko dzień zleciał, pobożne życzenie, ale czasem się spełnia. Kawa wypita czas wziąć się do pracy. Przed sobą mam masę papierków, na samą myśl rozbolała mnie głowa. Mija godzina za godziną, niestety nie tak szybko jakbym chciał, ale już niedługo koniec pracy, zerkam niecierpliwie na zegarek, jeszcze parę minutek. Nareszcie koniec! Humor mi się poprawia. Idę na przystanek, wracam zawsze tym samym autobusem  Mobilis i z tym samym przesympatycznym kierowcą, jestem po pracy, a więc i humor mi dopisuje, już nie przysypiam, a jestem ożywiony i całą drogę rozmawiamy, czasem  można dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy. Przyjemnie się jechało, ale czas wysiadać, po drodze szybkie zakupy bo w lodówce tylko światło, może jakiś mecz? Może kolegów zaproszę? Nie znowu będę niewyspany, lepiej spędzę ten wieczór samotnie, może w weekend coś zorganizuję. Dobrze chleb mam, mleko mam, chyba wszystko, teraz coś na szybkiego do jedzenia , prysznic i pomyślę co dalej. Oczywiście szybko usnąłem i taki był finał wieczoru, rano obudził mnie budzik i wszystko od nowa...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz