czwartek, 19 marca 2015

Nasze realia



Nie lubię poniedziałku! Ale co zrobić trzeba wstać i iść do pracy, cieszyć się, że ją się ma. Do niedawna nawet nie marzyłem o takiej, ale skorzystałem z doradztwa personalnego HRC i w końcu mam pracę, taką, która zapewnia mi godziwy byt , daje satysfakcje i w której  dobrze się czuję. Moja pierwsza przygoda z tą firma była , gdy moją koleżankę niesłusznie zwolniono z pracy, rzekomo manko zrobiła, ale wszyscy wiedzieliśmy, że nie robiła tak jak my po nadgodzin za darmo, miała rodzinę więc wychodziła jak tylko skończyła swoja zmianę. Ktoś jej doradził żeby w HRC zgłosiła swój problem, pomogli jej, dostała 3 miesięczną odprawę chociaż wcześniej szef jej nie chciał wypłacić, musiał też zmienić status z dyscyplinarki na za zgodą dwóch stron. My też na tym skorzystaliśmy bo inspekcja pracy zaczęła się przyglądać poczynaniom naszego bossa.
Szybko i sprawnie doradzili co zrobić , gdzie się udać , byłem zachwycony. Przeglądając  ofertę HRC zauważyłem, że mogą pomoc mi również w znalezieniu pracy, takiej zgodnie z moim wykształceniem i za normalne pieniądze. Miła pani doradziła mi jak napisać SV żeby zainteresować potencjalnych pracodawców swoimi umiejętnościami. No i się udało! To , że się w weekend balowało i teraz się nie chce to niczyja wina, praca fajna, rozwija moje umiejętności, bardzo ja lubię, po kawie nabiorę chęci do pracy, tylko najpierw się obudzę. Dobrze jest mieć taką, którą się lubi. W piątek dostałem pochwałę od szefa i trochę z chłopakami w sobotę porządziliśmy, w końcu to dobra okazja. Kto wie? Może nawet awans dostanę, nie na to trochę za wcześnie, ale marzenia nic nie kosztują, a są dobrą motywacją do działania. Szef to młody, przebojowy, nie bojący się ryzyka facet, taki jest skazany na sukces, któregoś dnia i ja go osiągnę, ale narazie będę zdobywał wiedzę i umiejętności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz