Nie lubię poniedziałku!
Ale co zrobić trzeba wstać i iść do pracy, cieszyć się, że ją się ma. Do
niedawna nawet nie marzyłem o takiej, ale skorzystałem z doradztwa personalnego
HRC i w końcu mam pracę, taką, która zapewnia mi godziwy byt , daje satysfakcje
i w której dobrze się czuję. Moja
pierwsza przygoda z tą firma była , gdy moją koleżankę niesłusznie zwolniono
z pracy, rzekomo manko zrobiła, ale wszyscy wiedzieliśmy, że nie robiła tak jak
my po nadgodzin za darmo, miała rodzinę więc wychodziła jak tylko skończyła
swoja zmianę. Ktoś jej doradził żeby w HRC zgłosiła swój problem, pomogli jej,
dostała 3 miesięczną odprawę chociaż wcześniej szef jej nie chciał wypłacić,
musiał też zmienić status z dyscyplinarki na za zgodą dwóch stron. My też na
tym skorzystaliśmy bo inspekcja pracy zaczęła się przyglądać poczynaniom
naszego bossa.
Szybko i sprawnie
doradzili co zrobić , gdzie się udać , byłem zachwycony. Przeglądając ofertę HRC zauważyłem, że mogą pomoc mi
również w znalezieniu pracy, takiej zgodnie z moim wykształceniem i za normalne
pieniądze. Miła pani doradziła mi jak napisać SV żeby zainteresować
potencjalnych pracodawców swoimi umiejętnościami. No i się udało! To , że się w
weekend balowało i teraz się nie chce to niczyja wina, praca fajna, rozwija
moje umiejętności, bardzo ja lubię, po kawie nabiorę chęci do pracy, tylko
najpierw się obudzę. Dobrze jest mieć taką, którą się lubi. W piątek dostałem
pochwałę od szefa i trochę z chłopakami w sobotę porządziliśmy, w końcu to
dobra okazja. Kto wie? Może nawet awans dostanę, nie na to trochę za wcześnie,
ale marzenia nic nie kosztują, a są dobrą motywacją do działania. Szef to
młody, przebojowy, nie bojący się ryzyka facet, taki jest skazany na sukces,
któregoś dnia i ja go osiągnę, ale narazie będę zdobywał wiedzę i
umiejętności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz