Witam.
Znałem się z moim kolegą, z którym chodziłem do podstawówki. Potem jakoś się
drogi rozeszły. Ja poszedłem na studia, o on nie mając tyle szczęścia skończył
szkołę zawodową. Wyszedł z założenia, że lepiej mieć konkretny fach w ręku. Z
zawodu jest stolarzem. Pracował w kilku zakładach, ale nie satysfakcjonowało go
wynagrodzenie. Podpowiedziałem mu, żeby się zgłosił do firmy HRC. Już po kilku
dniach, oczywiście po wstępnym przesłuchaniu oraz określeniu swoich preferencji
była możliwość podjęcia pracy za granicą. Charakterystyka jego osoby pasowała
do kilku z szkockich przedsiębiorstw. Jedną z podstawowych barier była
nieznajomość biegle języka obcego. Konsultant, z którym rozmawiał mój kolega,
polecił gdzie taki dobry kurs ukończyć z certyfikatem. Bardzo poważnie musiał
do tego podejść, bo po około trzech tygodniach osiągnął poziom A2. To była
pierwsza i nie najpoważniejsza przeszkoda do pokonania. Kolejnym etapem było
przygotowanie się do AC/DC. Na początek test znajomości języka angielskiego. Z
tym większego problemu nie miał. Następnie już tak łatwo nie było. Trudno to
sobie wyobrazić, ale dostał naprawdę trudne zadania. Chętnych do tej pracy było
10 osób. Technologia, z jaką by się spotkali za granicą, w większości polega na
pracy na komputerze. Wpisanie odpowiednich wartości i wymiarów, aby precyzyjnie
dokonać obróbki materiału. Było to coś w rodzaju wizualnego symulatora cięcia
drewna. Takiej typowej pracy fizycznej to tylko jeżeli chodzi o przenoszenie
rzeczy max do 30 kg. Na większe gabaryty służą inne sprzęty, jak wózki widłowe.
W porównaniu z naszymi realiami jest to duży skok technologiczny. Na
zakończenie jeszcze była jedna niespodzianka. Zaprosili wszystkich kandydatów
do pokoju, a tam czekała na nich krótka wideo prezentacja nadesłana przez szkockiego
pracodawcę. Dotyczyła odnośnie warunków pracy i płacy. Wszystko było pokazane
jak wygląda na miejscu. Widać było od razu różnicę podejścia do kadry. Za około
tydzień mój kolega dostał pozytywną odpowiedź, że pomyślnie przeszedł proces
rekrutacji i od nowego miesiąca może zaczynać pracę. Z tej rozmowy wynikało, że
jest bardzo zadowolony z pracy, kolegów, no i szefa. Życzy nam i sobie takiego
szczęścia, a ja się do tego dołączam i pozdrawiam wszystkich.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz