piątek, 21 sierpnia 2015
Pracownik ogólnobudowlany powinien się orientować nie tylko w kwestiach budowlanych
Witam. Ukończyłem wyższą szkołę z tytułem magistra inżyniera na prywatnej uczelni. Niestety szkoła zapewniała mi zatrudnienie na zasadzie praktyki. Wprawdzie byłaby to duża i znana firma, ale po przemyśleniu głębszym, odmówiłem z tej propozycji. Nastał taki czas, żeby się w końcu usamodzielnić. Bardzo mi zależało na znalezieniu stałego miejsca pracy, ponieważ miałem bardzo konkretne plany na przyszłość. Do zrealizowania ich potrzebna mi była stabilność życia zawodowego. Tradycyjnie zacząłem przeszukiwać Internet. Trafiłem na ogłoszenie jednej z firm budowlanych, że zatrudnią osobę do technicznej obsługi zarządzania terenem budowy. Bez wahania zgłosiłem się do tej rekrutacji. W ciągu 2 – 3 godzin dostałem kontakt od konsultanta z firmy HRC. Zadawał mi pytania odnośnie mojej przeszłości zawodowej, ukończoną szkołę, inne nabyte umiejętności. Po rozmowie z nim miałem wrażenie, że nie mając niewiele do powiedzenia, starał się mnie wylansować najlepszy profil. Zostałem zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną. Na miejscu zastałem wielu kandydatów, którzy starali się o to miejsce. Na początek przystąpiliśmy do rozwiązywania testów wiedzy ogólnej o branży budowlanej, zasad bezpieczeństwa i specyfikacji stanowiska pracy. Kolejno nas czekało AC/DC i zadania na e-simulatorze. Ta ostatnia część etapu rekrutacji była dla mnie zaskakująca. Do zrobienia było przeanalizowanie procesów zachodzących w dziale technicznym zarządzania terenem budowy. Zadanie polegało na usprawnieniu niektórych procesów, poszukania oszczędności kosztów wykonywania, czasu. Celem nadrzędnym było możliwość ukończenia projektu przez zakładanym czasem. Zadanie było dość trudne. Wymagało przede wszystkim twórczego myślenia, wyobraźni, pomysłowości. Według mnie tego typu zadanie sprawdziło by się dobrze na osobę, która ukończyła szkołę zarządzania. Ja z kolei wyszedłem z założenia, że pewnych procesów nie można przyspieszyć. Mimo że odbyłem jeszcze rozmowę z konsultantem z firmy HRC oraz przedstawicielem firmy budowlanej, przedstawieniu argumentów broniących mój projekt, nie udało mi się przejść do ostatniego etapu rekrutacji. Miałem nadzieję, że przekonam ich. Mimo tego ta rekrutacja była dla mnie ciekawym doświadczeniem. Nie zamierzam składać broni i szukam dalej. Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz