Witam. Jako były żołnierz zawodowy poszukiwałem
jakiegokolwiek zajęcia, ponieważ po latach spędzonych w wojsku nie mogłem się
odnaleźć w tym środowisku. Jestem z natury spokojną i kulturalną osobą. Przez
bardzo długi czas bezskutecznie próbowałem znaleźć pracę, ale każdy patrząc na
moją przeszłość mógł stwierdzić czego ja tu szukam. Podczas kolejnego szukania
ofert pracy w Internecie natknąłem się na ofertę firmy HRC, która to zajmuje
się m. in. recruitment process outsourcing, outplacement i innymi usługami
consultingowymi związanymi z prawem pracy i nie tylko. Wysłałem swoje zapytanie
wraz z kwestionariuszem osobowym. Bardzo szybko otrzymałem powiadomienie
telefoniczne, że jest organizowana rekrutacja dla jednej z firm ochroniarskich
na stanowisko pracownika ds. ochrony budynków administracji wojskowej.
Zgłosiłem się do tej rekrutacji bez zbędnego wahania. Następnego dnia odbyła
się rozmowa kwalifikacyjna. Tam mnie już czekało rozwiązywanie testów wiedzy
ogólnej o tematyce wojskowej, systemach zabezpieczeń stosowanych w ochronie
tego typu budynków, znajomości zasad i przepisów obowiązujących w ochronie
obiektów wojskowych. Następnie odbyło się AC/DC i kolejno zadania na
e-simulatorze. W tym ostatnim zadaniu trzeba było się wykazać dyscypliną i
podporządkowaniem się do panujących reguł. Przez 12h, bo tyle trwa jedna
zmiana, podzielono nas na zespoły 6-cio osobowe. Każdy z nich miał za zadanie
odbyć tą 12h zmianę i być przygotowanym na szereg różnych wypadków mogących się
wydarzyć podczas trwania służby. Zostaliśmy wcześniej przeszkoleni. Celem było
zbadanie reakcji naszej, umiejętności wydawania jak i wykonywania poleceń,
udzielanie informacji gościom i pracownikom budynku, reagowanie na zachodzące
wszelkie nieprawidłowości, głównie to łamanie procedur bezpieczeństwa. Na
koniec odbyłem ponowną rozmowę z konsultantem z firmy HRC, który to przedstawił
warunki finansowe i podzieliłem się opinią o procesie rekrutacji. Po około
dwóch tygodniach otrzymałem pozytywną odpowiedź z firmy HRC, o przejściu do
ostatniego etapu, czyli podpisaniu umowy o pracę. Praca jest w sympatycznym
gronie. Każdy z współpracowników okazuje wzajemny szacunek. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz