piątek, 27 listopada 2015

Szansa na sukces jest możliwa w każdej branży


   Witam. Jako absolwent Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, byłem głodny sukcesów. Ciężkie i wymagające studia miały dać w przyszłości dobrze płatną i perspektywiczną pracę w zawodzie. Niestety jak się okazało ilość specjalistów na rynku jest tak duża, że została mi tylko opcja wyjazdu za granicę. Jako patriota nie wyobrażałem sobie takiego scenariusza. Postanowiłem się przebranżowić. Grunt to dostosować się do wymogów rynku. Może w przyszłości ktoś to doceni. Akurat udało mi się znaleźć ofertę pracy w zespole sprzedażowych w branży kosmetycznej. Rekrutację organizowała firma consultingowa Mobilis Team. Wymagania na to stanowisko nie były wygórowane. Złożyłem zapytanie w sprawie ogłoszenie, po czym odbyłem krótką rozmowę weryfikującą z konsultantką z tej firmy. Bez większych przeszkód przeszedłem do następnego etapu rekrutacji. Tam mnie czekało rozwiązywanie testów wiedzy na temat branży, podstawowych zagadnień, negocjowania i psychologii klienta. Watro było poświęcić trochę czasu na przygotowanie się do tematyki testów, ponieważ nigdy nie miałem z tym styczności. Po części teoretycznej nadszedł czas na praktykę. Tutaj nie spodziewałem się niczego innego jak próba sprzedaży sztandarowych produktów. Po raz kolejny życie potrafi zaskakiwać. Za zadanie praktyczne dostałem negocjację cen ekspozycji z jedną z sieci aptek. Dla mnie był to czysty eksperyment. Z takim poważnym klientem instytucjonalnym rozmawiać. Czułem się wyrzucony i osamotniony jak ryba na oceanie. Użyłem wszelkich dostępnych możliwości, wytycznych. Negocjacje były długie i żmudne, przeprowadzane w kilku turach czasowych. Podczas przerw mogłem jeszcze raz przeanalizować to, co mówiłem wcześniej, wyłapać błędy i spróbować czegoś nowego. W końcu udało mi się przekonać klienta i dogadać co do ceny ekspozycji. Na koniec miałem jeszcze podzielić się opinią o procesie rekrutacji. Nie ukrywam, że dla mnie to było cenne doświadczenie i powód, dla którego warto by pochwalić się znajomym. Po około dwóch tygodniach otrzymałem kontakt z strony Mobilis Team, w którym przeszedłem do kolejnego etapu, czyli podpisanie umowy z firmą. Byłem bardzo szczęśliwy i mogłem sobie zakomunikować, że to jest nowy początek w mojej karierze zawodowej. Pozdrawiam.

czwartek, 26 listopada 2015

Najcięższa przeprawa to praca swoich marzeń


  Witam. Obecnie jestem na ostatnim roku studiów magisterskich na kierunku turystyka i hotelarstwo Uniwersytetu Warszawskiego. Właśnie się zbieram do pisania pracy magisterskiej na temat zastosowania innowacji w branży hotelarskiej celem zwiększenia konkurencyjności i atrakcyjności oferty spędzania wczasów. Jedynie co mi brakowało to doświadczenie w tego typu pracy. Moje dotychczasowe prace opierały się bardziej na asystowaniu, pomaganiu, wspieraniu głównych pracowników działów. Teraz postawiłem na samodzielne stanowisko, gdzie wreszcie wykaże swoją wiedzę. Podczas długotrwałego i bezskutecznego szukania pracy, natknąłem się na ofertę na swoją miarę. W znanej sieci hotelowej zwolniło się stanowisko concierge’a. Ogłoszenie nie stawiało wygórowanych wymagań, dzięki czemu przeszedłem bez problemu do następnego etapu. Organizatorem rekrutacji była firma HRC, świadcząca usługi w zakresie recruitment process outsourcing, outplacement, prawie pracy i inne. Zanim się przystąpiło do kolejnych etapów, taka wiedza może być bezcenna i kluczowa. Następnie mnie czekało szereg procesów, m.in. autoprezentacja na swój temat oraz dlaczego to ja powinienem zostać wybrany. Kolejno odbyły się  testy znajomości podstawowych zagadnień branży hotelarskiej i specyfikacji pracy concierge’a. Następnie czekało mnie AC/DC i zadania na e-simulatorze. Nigdy o takim narzędziu nie słyszałem. Ciekawe o co w tym chodziło. W sumie to nazwa tzw. fachowa, a samo zadanie wbrew pozorom nie było trudne. Niestety teoria bardzo różni się od praktyki. Miałem przeprowadzić rozmowę z kilkoma klientami. Miałem namówić jak największą liczbę do organizowanej przez nasz hotel występu solistki. Ze względu na to, że przedsięwzięcie było przygotowywane przez dłuższy czas musiałem przekonać co najmniej połowę klientów. Dla kogoś doświadczonego to nie problem, natomiast dla mnie to może być przepaść nie do przeskoczenia. Po odbytych rozmowach zostało mi jeszcze rozmowa z konsultantem z firmy HRC. Podzieliłem się ciepłą opinią na temat sposobu organizowania procesu rekrutacji. Po około dwóch tygodniach dostałem odpowiedź niestety negatywną. Już kolejnego dnia miałem kontakt z firmy HRC o propozycji uczęszczania w innej rekrutacji. Na pewno skorzystam i póki co pozdrawiam.

wtorek, 24 listopada 2015

Pycha i nadmiar wyobraźni nie popłaca


  Witam. Zacznę od takiego przysłowia, że z rodziną to najlepiej się wychodzi na zdjęciach. Moja siostra, która bezskutecznie poszukiwała jakiegokolwiek zajęcia, po długich staraniach, prośbach w końcu jej uległem i pomogłem w znalezieniu zatrudnienia. Niestety to był mój błąd, a jej zbytnia pewność siebie i niekompetencja sprawiły, że nie dostała pracy. Poleciłem jej usługi consultingowe firmy Mobilis Team. Wiem, że jej brożka to nawiązywanie kontaktów z ludźmi, komunikacja z nimi. Praca przedstawicielki handlowej w sprzedaży artykułów biurowych to coś dla niej. Niestety, myliłem się. Zaczęło się od tego, że podałem jej namiary, ale wcześniej powiedziałem co ma robić. Wprawdzie udało się zakwalifikować do rekrutacji na to stanowisko. To co się później działo to niech będzie przestrogą dla innych kandydatów, żeby nie szli tą drogą, bo nie prowadzi do celu. Po wstępnych przesłuchaniach, profil jej osobowości wyglądał imponująco. W sumie to nie wiedziałem, że osiągnęła tyle sukcesów. Wyczułem tutaj pewne nieprawidłowości, ale swoje dygresje odrzuciłem na bok. W czasie rozmowy kwalifikacyjnej, pierwszym jej zaskoczeniem była dla niej wieloetapowość. Sprawdzenie wiedzy teoretycznej poszło przeciętnie, co nie odzwierciedlało w żadnym stopniu wstępu procesu rekrutacji, ale część praktyczna była niestety dużo gorsza. Zadanie dla niej było następujące, czyli przygotowanie umowy dla klienta instytucjonalnego. Pomyślałem, że to nic trudnego. Miała określone wytyczne, wyniki negocjacji. Po prostu zawrzeć dane informacje plus część prawna i gotowe. Na spotkaniu z klientem, który chce podpisać umowę, zaczęła wyjaśniać i tłumaczyć. Mimo że to nie była prawdziwa sytuacja, ale reakcja jak najbardziej naturalna. Klient był konkretny. Był gotowy na podpisanie umowy, a nie puste dyskusje. W końcu zakończyło się spotkanie. Moja siostra nie okazało się na tyle bystra, dlaczego nie przeszła dalej. W jej rozumieniu im więcej gadania, tym lepiej. Ja jako jej brat mocno przeszacowałem jej umiejętności komunikowania się z ludźmi. Trudno. Dla mnie jest to nauczka. Wprawdzie ja korzystałem z usług firmy Mobilis Team i ze swojej pracy jestem zadowolony. Natomiast z tej lekcji trzeba wyciągnąć jeden wniosek. Pisz prawdę, kłamstwo i tak wyjdzie na jaw. Pozdrawiam.

poniedziałek, 23 listopada 2015

Grunt to cierpliwość i pracowitość


  Witam. W firmie, w której obecnie pracuje, jestem z nią związany od około 3 lat. To mój drugi awans w tym przedsiębiorstwie, który otrzymałem pół roku temu. Zajmuje się rozwojem technologii w dziedzinie gier komputerowych. O to stanowisko starałem się trzy razy w przeciągu pół roku za pośrednictwem uczestniczenia w rekrutacji zorganizowanie przez firmę HRC. Specjalizują się w recuitment process outsourcing, outplacement, prawie pracy i nie tylko. Proces rekrutacji za ich pośrednictwem przebiega w kilku etapach o rożnej złożoności. Początkowe fazy polegają na zakwalifikowaniu się do okrojonego grona osób, które będzie się poddawać szczegółowej weryfikacji. Padają pytania ogólne dotyczące wykształcenia, doświadczenia zawodowego, itd. W moim przypadku były to rozmowy telefoniczne i bezpośrednie z konsultantem z firmy HRC. Następne etapy jak już uda się zakwalifikować to dogłębna, indywidualna weryfikacja każdego z kandydatów. Wykorzystuje się do tego testy wiedzy ogólnej na temat branży, specyfikacji stanowiska pracy oraz testy psychologiczne, a także znajomości języków obcych. Podstawą tutaj jest angielski. Następnie odbywa się AC/DC i zadania na e-simulatorze. Jak już pisałem wcześniej trzykrotnie starałem się o to stanowisko i wbrew pozorom ta część rekrutacji wygląda niepozornie łatwo. Nawet jeśli jesteś pewien, że udało ci się zrobić wszystko jak należy, to i tak w końcowym efekcie twoja kandydatura przepada. W pierwszej swojej próbie zignorowałem to zadanie. Kolejna już była lepsza, ale sposób osiągnięcia celu mógłby być szybszy i prostszy. Trzecie podejście to pełna koncentracja na zadaniu i wiara w osiągnięcie sukcesu. Zadanie dla mnie było ciągle takie same. Miałem do zrobienia opracowanie szaty graficznej planszy jednej z gier komputerowych dostosowując opcje tej samej wydajności graficznej dla kart o pamięci 1, 2 czy 4 GB. Powodem nie zaliczenia powyższych dwóch prób było nie w pełni wykorzystanie programu komputerowego. W końcu udało się dostać pracę swoich marzeń. Ciągle pracuje nad nim i chce go doskonalić, aby w przyszłości jednostki komputerowe wykorzystywały mniej mocy silników graficznych dla osiągnięcia tych samych efektów. Pozdrawiam.

piątek, 20 listopada 2015

Siły sprzedażowe twórz razem z specjalistami

Witam. Około pół roku temu zostałem wyróżniony na tle zespołu i dostałem awans. Zostałem regionalnym kierownikiem ds. sprzedaży. Jeden z pierwszych problemów, z jakim miałem się zmierzyć to uzupełnienie kadry sprzedażowej. Dotychczasowi przedstawicieli handlowi nie byli na tyle efektywni w swojej pracy. Nasza firma sporo zainwestowała w ich rozwój, ale to nie przyniosło zamiennego skutku. Potrzebowałem specjalistów z prawdziwego zdarzenie. Przeglądając oferty pracy natknąłem się na ofertę firmy Mobilis Team. Brzmiała zachęcająco, więc wysłałem zapytanie. Po odbytej rozmowie z konsultantem zaproponował ścisłą współpracę w uzupełnieniu kadry sprzedażowej. Krok po kroku przedstawił mi plan przesłuchań kandydatów. Na początek trzeba zbudować ogłoszenie, które trafnie wytypuje tylko kandydatów z konkretnymi wymaganiami. Z puli osób, która się zgłosiła w przeciągu kilku dniu, a było ich około 50, wytypowano 10 do szczegółowego przesłuchania. Najpierw poddani zostali testom wiedzy ogólnej, podstawowych zagadnień branżowych, znajomości języków obcych, zasad negocjacji i komunikacji z klientem. Następnie po obliczeniu wyników części teoretycznej wybrane osoby przeszły do części praktycznej. Składała się z kilku części. Najpierw sprawdzenie szybkości poruszania się na komputerze, czyli maszynopisanie i wypełnianie formularza sprzedażowego na czas. Potem były rozmowy telefoniczne i bezpośrednie z wybranymi sytuacjami losowymi, np. klient jest zainteresowany produktem i potrzebuje fachowej pomocy. Ostatnim zadaniem dla kandydatów było negocjowanie umów z partnerami handlowymi. Jako że my sprzedajemy usługi, tak i musimy skąd je kupować, dlatego ta ostatnia część przesłuchań jest bardzo ważna, ale i trudna oraz skomplikowana. Bardzo mi się podobało sposób zorganizowania procesu rekrutacji. Nie sądziłem, że przy zastosowaniu kilku prostych elementów można tyle się dowiedzieć o kandydatach. Wspólnie z zespołem z Mobilis Team wybrałem 3 osoby, z którymi zdecydowałem podpisać umowy wstępne. Jak na razie nie mam powodu do narzekań. Wybrane osoby sumiennie wykonują swoje obowiązki, są pracowite, a poza tym o wysokim poczuciu humoru, oczywiście kiedy trzeba. W pracy pełen profesjonalizm. Pozdrawiam. 

czwartek, 19 listopada 2015

Być szefem solidnej firmy to także współpracować z rzetelnym partnerem

Witam. Mam własną firmę, którą prowadzę rodzinnie od ponad 10 lat. Doświadczyłem podczas tej pracy wszystkie wady i zalety. Były okresy wzlotów i upadków. Jak na razie sytuacja się stabilizuje, głównie przez kryzys ekonomiczny w 2011 roku. Niestety problem, który powraca do mnie jak bumerang, to wyszkolona i doświadczona kadra, którą wbrew pozorom trudno pozyskać. Prowadzać samodzielnie rozmowy kwalifikacyjnie nie potrafiłem odkryć ukrytych zamiarów co do niektórych osób. Kwestia mojej słabości to zbytnie obdarzanie ich zaufaniem i samodzielnością w pracy. Postanowiłem coś z tym zrobić. Podczas przeszukiwania kolejnych ofert kandydatów natknąłem się na ogłoszenie firmy consultingowej HRC. Oferuje szeroki pakiet usług związanych z recruitment process outsourcing, outplacement, prawo pracy i nie tylko. Wysłałem zapytanie w sprawie mojego problemu. Dość szybko otrzymałem odpowiedź z ich strony. Po krótkiej rozmowie z konsultantem z firmy HRC, doszliśmy do porozumienia, co należałoby zmienić w mojej firmie. Zleciłem im przeprowadzenie rekrutacji na jedno z moich podstawowych stanowisk pracy. Do wglądu miałem harmonogram procesów i w każdej chwili mogłem interweniować. W ciągu tygodnia zgłosiło się ku mojemu zaskoczeniu bardzo wielu kandydatów o szerokich zainteresowaniach, bogatym doświadczeniu i wysokich kwalifikacjach. Z tej grupy do dalszej selekcji przeszło kilkanaście osób, które poddana dodatkowej weryfikacji. Do zrobienia miel testy wiedzy ogólnej, zagadnienia z branży, znajomość języków obcych. Następnie było AC/DC i zadania na e-simulatorze. Dodatkowo po zakończeniu procesu rekrutacji wśród wyłonionych najlepszych kandydatów, którzy są bardzo podobni do siebie wybrałem usługę second opinion. Osoby, które je przesłuchiwały najlepiej na nich się poznały, dlatego sugestię co do ostatecznego wyboru pozostawiłem im. Muszę przyznać, że praca przez kilka miesięcy z wybranymi osobami układa się wprost wspaniale. Firma nabrała dużego rozpędu i powiewu świeżości na nowe cele. Jestem bardzo zadowolony z współpracy z firmą HRC. Z pewnością ich usługi consultingowe poleciłbym znajomym. W przyszłości niedalekiej ponownie skorzystam z ich oferty. Pozdrawiam.

wtorek, 17 listopada 2015

Rzetelna i uczciwa kadra od specjalisty na rynku


Witam. Jestem właścicielem prężnie działającego sklepu z częściami do sprzętów elektronicznych, głównie RTV. Prowadzę handel zarówno hurtowy, jak i detaliczny. Dla stałych klientów mam bogaty pakiet korzyści. Podejście stosuje jak każdy właściciel za wszelką cenę utrzymywać dobre relację z stałymi klientami i ciągłe pozyskiwanie nowych klientów. Z pierwszym z problemów musiałem się zmierzyć, ponieważ zachowanie kilku z moich podwładnych groziło zerwaniem stosunków. W związku z tym potrzebowałem kilku nowych pracowników. Przeglądając oferty w Internecie profile kandydatów trudno mi było znaleźć coś interesującego. Przypadkowo natknąłem się na ogłoszenie firmy Mobilis Team, która honoruje usługi consultingowe w zakresie budowania modelów i sił sprzedażowych. Wysłałem zapytanie do nich w sprawie uzupełnienia mojego zespołu. Na odzew z ich strony nie musiałem długo czekać. Po wstępnie odbytej rozmowie z konsultantką z firmy Mobilis Team, omówieniu warunków współpracy, nie tracąc czasu pozwoliłem im przystąpić do działania. W ciągu kilku dni miałem wstępnie do wyboru kilkunastu kandydatów, których można było poddać szczegółowemu procesowi rekrutacji, chociaż z każdym dniem liczba kandydatów się zwiększała. Wytypowałem grupę 10 osób, które poddali szczegółowej weryfikacji. Na początek czekały ich testy wiedzy ogólnej, znajomości podstawowych zagadnień branżowych, znajomości języków obcych, BHP  i ppoż. To co mnie pozytywnie zaskoczyło to kolejna część rekrutacji, czyli sprawdzenie umiejętności w praktyce. Po konsultacjach z pracownikami z firmy Mobilis Team zdecydowaliśmy się na sposobie komunikowania się z trzema typami klientów. Celem było zbadanie zachowania kandydata, przestawienia oferty punktu dla klienta, doradztwo w zakupie, przyjęcie reklamacji, zwrotu zakupionego wcześniej produktu. Na koniec chciałem porozmawiać z każdą z rekrutowanych osób i oczywiście przedstawić warunki finansowe. Decyzję co do wyboru kadry pozostawiłem sam sobie. Nie chcę mieć później pretensji do tych osób, które naprawdę się zaangażowały w ten proces rekrutacji. Jak na razie współpraca z wybranymi osobami układa się dobrze. Z pewnością polecił bym znajomemu skorzystanie z usług consultingowych firmy Mobilis Team. Pozdrawiam.