Witam. Przez ostatnie lata nie miałem problemów z znalezieniem pracy. Jeśli byłem bezrobotnym to krótkotrwale. Jednak od połowy tego roku niestety nie mogłem znaleźć stałego zajęcia. Jeździłem na spotkania, rozmawiałem z wieloma osobami, jednak nie zdołałem przekonać ich do siebie. Przypadkowo w Internecie natknąłem się na ogłoszenie o pracę, w którym to poszukują pracownika administracyjno – biurowego. Zgłosiłem się do tej oferty. Przekierowało mnie na stronę internetową firmy HRC. Wypełniłem załączony kwestionariusz. Następnie miałem kontakt z konsultantem z firmy HRC, w celu potwierdzenia załączonych informacji oraz zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną w dniu następnym. Wybrałem się tam z dużym optymizmem i wiarą w osiągnięcie sukcesu. Na początek przyszło mi rozwiązywać testy wiedzy ogólnej, podstawowe zagadnienia z branży, specyfikacji stanowiska pracy, znajomości języków obcych. Następnie czekało mnie AC/DC i kolejno zadania na e-simulatorze. Ten etap był dosyć ciekawy. Nigdy naprawdę nie widziałem tego procesu w praktyce. Na moje stanowisko ten etap składał się z kilku części. Najpierw maszynopisanie na komputerze: jedna partia tekstu zwykłego i druga z branżowymi wyrażeniami. Cza na obie około 2 minut. Potem zapoznanie się z programem komputerowym i wypełnienie danych. Formularz miał wiele luk pisanych ręcznie lub listy wyboru, cyfry, itp. Czas około 10 minut. Przykładowa rozmowa telefoniczna z klientem. Chodziło tu o sprawdzenie umiejętności komunikowania się i udzielania informacji. Ostatnim zadaniem było napisanie bez żadnego wzoru raportu tygodniowego z pracy. Ja oczywiście miałem napisać na podstawie tych kilku zadań. Po tym wszystkim porozmawiałem jeszcze z konsultantem z firmy HRC i podzieliłem się opinią o procesie rekrutacji, ale wcześniej przedstawił warunki finansowe. Byłem pod wielkim wrażeniem i ogromnym zaskoczeniem. Dla tak młodej osoby jest to cenne doświadczenie w rozmowach o pracę. Do czasu ostatecznej odpowiedzi bardzo się stresowałem. Otrzymałem po około dwóch tygodniach kontakt o pozytywnie rozpatrzonej mojej kandydaturze. Byłem usatysfakcjonowany i szczęśliwy. Pracuje od ponad roku i jestem zadowolony z pracy. Pozdrawiam.
czwartek, 12 listopada 2015
Praca biurowa tylko dla zdeterminowanych
Witam. Przez ostatnie lata nie miałem problemów z znalezieniem pracy. Jeśli byłem bezrobotnym to krótkotrwale. Jednak od połowy tego roku niestety nie mogłem znaleźć stałego zajęcia. Jeździłem na spotkania, rozmawiałem z wieloma osobami, jednak nie zdołałem przekonać ich do siebie. Przypadkowo w Internecie natknąłem się na ogłoszenie o pracę, w którym to poszukują pracownika administracyjno – biurowego. Zgłosiłem się do tej oferty. Przekierowało mnie na stronę internetową firmy HRC. Wypełniłem załączony kwestionariusz. Następnie miałem kontakt z konsultantem z firmy HRC, w celu potwierdzenia załączonych informacji oraz zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną w dniu następnym. Wybrałem się tam z dużym optymizmem i wiarą w osiągnięcie sukcesu. Na początek przyszło mi rozwiązywać testy wiedzy ogólnej, podstawowe zagadnienia z branży, specyfikacji stanowiska pracy, znajomości języków obcych. Następnie czekało mnie AC/DC i kolejno zadania na e-simulatorze. Ten etap był dosyć ciekawy. Nigdy naprawdę nie widziałem tego procesu w praktyce. Na moje stanowisko ten etap składał się z kilku części. Najpierw maszynopisanie na komputerze: jedna partia tekstu zwykłego i druga z branżowymi wyrażeniami. Cza na obie około 2 minut. Potem zapoznanie się z programem komputerowym i wypełnienie danych. Formularz miał wiele luk pisanych ręcznie lub listy wyboru, cyfry, itp. Czas około 10 minut. Przykładowa rozmowa telefoniczna z klientem. Chodziło tu o sprawdzenie umiejętności komunikowania się i udzielania informacji. Ostatnim zadaniem było napisanie bez żadnego wzoru raportu tygodniowego z pracy. Ja oczywiście miałem napisać na podstawie tych kilku zadań. Po tym wszystkim porozmawiałem jeszcze z konsultantem z firmy HRC i podzieliłem się opinią o procesie rekrutacji, ale wcześniej przedstawił warunki finansowe. Byłem pod wielkim wrażeniem i ogromnym zaskoczeniem. Dla tak młodej osoby jest to cenne doświadczenie w rozmowach o pracę. Do czasu ostatecznej odpowiedzi bardzo się stresowałem. Otrzymałem po około dwóch tygodniach kontakt o pozytywnie rozpatrzonej mojej kandydaturze. Byłem usatysfakcjonowany i szczęśliwy. Pracuje od ponad roku i jestem zadowolony z pracy. Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz