poniedziałek, 14 września 2015
Praca, która niesie pomoc innym ludziom
Witam. Po ukończonej szkole średniej kolejnym i naturalnym krokiem było wybranie kierunku studiów, który będzie przyszłościowy i dochodowy również. Długo się zastanawiałem i doszedłem do wniosku po przeczytaniu wielu opinii, a także aktualnej ofercie szkół wyższych zdecydowałem się na studium farmaceutyczne. Po ukończeniu tego mam otwartą furtkę do prowadzenia bądź kierowania apteką. Od kiedy udało mi się zdobyć tytuł technika farmaceuty szukałem ogłoszeń o pracę pod tym kątem. Z wielu które przeglądałem uwagę przykuło mi jedna oferta. Odwołanie było do strony firmy HRC, gdzie miałem do wypełnienia kwestionariusz, a potem czekała mnie jeszcze krótka rozmowa z konsultantem z firmy HRC o moich kwalifikacjach i predyspozycjach do objęcia kandydowanego stanowiska. Następnego dnia odbyła się rozmowa kwalifikacyjna składająca się z kilku etapów. Na początku rozwiązywałem testy z znajomości branży, przepisów prawa, specyfikacji stanowiska pracy. Dodatkowo jeszcze miałem z znajomości języka angielskiego i łaciny. Potem było AC/DC i zadania z e-simulatora. W ostatniej części rozmowy kwalifikacyjnej czekało mnie nie lada zadanie. Mając do dyspozycji narzędzia pracy miałem dokonać zamówienia dla apteki. Żeby nie było tak łatwo, nazwy większości leków były po nazwach łacińskich i angielskich. Trzeba było się wykazać wiedzą do czego jest przypisany dany specyfik. Złożenie zamówienia odbyło się w kilku żmudnych krokach: potwierdzenie tożsamości osoby i punktu przez wpisanie numerów identyfikacyjnych, zalogowanie się do serwisu. Na liście znajdowało się około 500 pozycji wprawdzie alfabetycznie, ale nie poukładane kategoriami. Czas trwania sesji był także ograniczony, bo około 5 minut. Wprawdzie miałem podane część leków po konkretnej nazwie, ale było też kilka pozycji, które były opisane, np. lek na skutki zażywania antybiotyków. Na końcu była standardowa rozmowa z konsultantem z firmy HRC o warunkach pracy i płacy. Po około dwóch tygodniach nie dostałem pozytywnej odpowiedzi z firmy HRC o przejściu pomyślnym etapu rekrutacji. Przesądziło o tym ćwiczenie z e-simulatora. To było moje pierwsze podejście i nie zamierzam rezygnować. Byłem mile zaskoczony sposobem zorganizowania procesu rekrutacji przez firmę HRC. Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz