wtorek, 27 października 2015
Kierowanie losem jest w własnych rękach
Witam. Jako osoba niespełniona w swoim dotychczasowym profilu działalności, czyli zarządzanie personelem, postanowiłem coś zmienić w swojej drodze zawodowej. Zacząłem przeglądać dostępne oferty pracy. Wśród nich dużo było związanych z pracą przedstawicieli handlowych, do działów sprzedaży, itp. Nie miałem aż tak dobrego przekonania czy to zajęcie dla mnie. Poczytałem trochę opinii na temat tej branży. Miałem dość mieszane uczucia. W końcu natrafiłem na ogłoszenie o pracę jednej z firm, która to poszukuje specjalistów ds. Sprzedaży dla jednego z swoich partnerów biznesowych. Jak się później okazało była to firma consultingowa Mobilis Team. Zanim zgłosiłem się do rekrutacji na proponowane stanowisko poczytałem co nieco o ich działalności. Wynika że zajmują się głównie tworzeniem lub uzupełnianiem zespołów sprzedażowych. Mają bardzo dobre referencje. Polecają ich usługi znane marki. Postanowiłem, że wypełnię załączony do ogłoszenia kwestionariusz osobowy. Następnie miałem telefoniczną rozmowę weryfikującą w celu potwierdzenia zamieszczonych informacji w kwestionariuszu i próbkę sprawdzenia wiedzy o branży sprzedaży towarów i usług. Przeszedłem ten etap pomyślnie i zostałem zaproszony na kolejny, czyli rozmowę kwalifikacyjną. Następnego dnia mnie to czekało. Mimo dużego stresu poszedłem tam, ale z nastawianiem osiągnięcia pełnego sukcesu. Rozmowa kwalifikacyjna składała się z dwóch części. Pierwsza dotyczyła znajomości zagadnień związanych z branżą sprzedaży towarów i usług, ogólnych zasad i przepisów obowiązujących w niej, sposobu prowadzenia negocjacji handlowych, psychologia klienta. Druga część praktyczna polegała na sprawdzeniu tych że umiejętności teoretycznych w praktyce na przykładzie zadania, z jakim bym się spotkał w pracy. Nie było tutaj zaskoczenia. Należało przygotować się do kolejnej tury rozmów z klientem. Przedstawiono nam sytuację, w której postawiła nasza firma ofertę, klient swoją kontofertę. Potem trwały negocjacje na ich temat. Wynikiem postawionym na tą turę rozmów było osiągnięcie wstępnego porozumienia z klientem. Dostałem wszelkie wskazówki i wytyczne, które moim zdaniem były do spełnienia. Ostatni etap to postawienie własnych oczekiwań finansowych i podzielenie się opinią o procesie rekrutacji. Odpowiedź dostałem po tygodniu czasu, niestety negatywną dla mnie. To co mogę zrobić w tej sytuacji to wyciągnąć wnioski. Jednak proces rekrutacji przeprowadzony przez firmę Mobilis Team był ciekawy i dobrze zorganizowany. Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz