Witam. Mam za sobą kolejnego
pracodawcę, u którego nie przepracowałem więcej niż 1 rok. Była to już moja
piąta praca. Za każdym razem jak się rozstawałem z kolejnym z nich nie
potrafiłem sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego to właśnie ja. Mam wrażenie,
a w zasadzie jestem tego pewien, że moja osoba była wykorzystywana do obniżenia
kosztów pracy i zastąpienia bardziej kosztowych pracowników. Sprawa jest jasna,
ponieważ byłem osobą się ucząca, poniżej 25 roku życia. Podczas wertowania
ogłoszeń o pracę natknąłem się na takie, z którego wynika, że poszukują
pracownika ds. techniczno – organizacyjnych w jednej z firm organizujących
szkolenia dla wykluczonych pracowników z rynku pracy. Postanowiłem, że zgłoszę
się do tej rekrutacji. Poniżej był link pod którego adresem pojawił się do
wypełnienia kwestionariusz agencji pracy HRC. Wypełniłem go. Po kilku godzinach
otrzymałem kontakt z tej firmy. Porozmawiałem z konsultantką na temat moich
poprzednich doświadczeń zawodowych. Mimo że staże w poprzednich firmach nie
były zbyt długie, ale bardzo bogate w zakres wykonywanych zadań, co wbrew
mojemu pesymizmowi, okazał się atutem. Zostałem zaproszony na rozmowę
kwalifikacyjną na to stanowisko w dniu następnym. Na dużej sali pojawiło się
około 30 osób. Rozmowa kwalifikacyjna przebiegała w kilku etapach. Najpierw
mieliśmy się zaprezentować w 3 minuty, kolejno przystąpiliśmy do testów wiedzy
ogólnej przepisów prawa pracy, specyfikacji stanowiska. Następnie odbyło się
AC/DC i zadania na e-simulatorze. To, co mnie zaskoczyło to właśnie
e-simulator. Podczas poprzednich przesłuchań u innych pracodawców nie spotkałem
się z takim innowacyjnym narzędziem do rekrutacji pracowników. Zadanie jakie mi
zlecono, to oszacowanie i przygotowanie działań mających na celu realizację
nowej inwestycji. Trzeba było przygotować wszystko, co jest niezbędne do
realizacji tego celu, czyli dokumenty, pozwolenia, firmę która się podejmie,
itd. Należało krok po kroku przedstawić zakres realizowanych czynności do tego
zadania. Na końcu była rozmowa z potencjalnym pracodawcą przez wyznaczoną przez
niego kadrową na temat warunków zatrudnienia i pracownikiem firmy HRC, z którą
miałem się podzielić wrażeniami po odbytej sesji rekrutacyjnej. Nie ukrywam, że
byłem mile zaskoczony jej przebiegiem. Po około tygodniu czasu dostałem
odpowiedź z firmy HRC, że pozytywnie rozpatrzyli moją kandydaturę i jest gotowa
do podpisania umowa. Byłem bardzo zadowolony z werdyktu. Będę się starał ile
sił żeby tą pracę utrzymać. Dziękuje pracownikom firmy HRC za wiarę w moją
osobę. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz