środa, 8 kwietnia 2015

Dobry uczynek na Święta



Dzisiaj wstałem pozytywnie nastawiony do świata. Święta już w zasięgu ręki, mnie czeka dzisiaj ostatni dzień w pracy. Dzisiaj kolejnym osobom dam szansę na poprawę jego sytuacji, znajdę pracę, postanowiłem sobie, że dzisiaj w HRC dostanie pracę osoba, która najdłużej pozostaje bezrobotna i ma najmniejsze szanse na znalezienie pracy. Z takim nastawieniem wchodzę do biura, z uśmiechem witam współpracowników. Wyciągam akta i przeglądam. Jest kilku takich, którzy od dłuższego czasu poszukują pracy, ale my w HRC mamy taką misję, chcemy żeby bezrobocie się zmniejszyło i tym co szukają chcemy pomóc. Może bym się kawy napił, hm..w sumie czemu nie. Podchodzę do automatu, biorę kawę i przeglądam dalej dokumenty.
Niby przeglądam ale się zastanawiam...Czemu ludzie boją się nowych wyzwań, przecież są szkolenia. Na jednym widzę wiek 46 lat, pewnie w nie jednej pracy za samo to został odrzucony, u nas jest inaczej, chociaż niektórym braku pewności siebie i chyba po trosze chęci do zmiany czegoś w swoim życiu to jednak każdy zasługuje na szansę. My tu w HRC nikogo nie odrzucamy za wiek , brak wykształcenia, my tu chcemy właśnie takim ludziom pomóc. Otrząsam się z zamyślenia i już wiem komu chcę pomóc. Robię odpowiednie notatki. Nie wiadomo kiedy minął mi ten dzień, wracam do domu gdzie czeka mnie pyszny obiad, dwójka kochających dzieci i wspaniała żona, ja to mam szczęście. Za pasem Święta , a ja wraz z rodziną czynimy odpowiednie przygotowanie do nich. Lubię gotować i z przyjemnością żonie pomagam w kuchni, dzieci też zajęły się pisankami, zapach Świąt jest odczuwalny, żona upiekła piernik, niby trochę wcześnie, ale podobno lepszy jak postoi, nie znam się na tym, ale mięso to moja działka, lubię wymyślać i kombinować z mięsem, zawsze żona to mnie zostawia, nie chwaląc się jestem lepszym kucharzem. Lubię Święta, tą atmosferę , nie wspominając o tym, że mogę spać i jeść do woli :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz