piątek, 17 kwietnia 2015

Inwestycja w siebie – najlepsza droga



Witam. Pracuję obecnie na stanowisku kierowniczym średniego szczebla. Mam pod sobą około 60 osób w tym 3 osoby z niższego szczebla kierowniczego na różnych działach. Właśnie to z tego stanowiska udało mi się awansować i to dzięki skorzystaniu z usług firmy HRC. Zaczynałem pracę w tej firmie jako szeregowy pracownik. Było to około 6 lat temu. Jest to firma, która produkuje i sprzedaje elementy małego i dużego AGD. Zaczynałem tam jako magazynier. Na szczęście nie były wymagane uprawnienia na wózki widłowe, więc podjąłem taką pracę. Pensję miałem na poziomie 1600 zł do ręki. Po około dwóch latach zaproponowano mi podniesienie pensji o 300 zł, ale z większym i bardziej odpowiedzialnymi obowiązkami. Praca w innej części magazynu, kontrola przepływu towarów, w większości praca przy komputerze. Do tej pory koncentrowałem się na realizacji zamówień na części i monitorowanie stanu. Po roku zwolniło się stanowisko na kierownika działu, ponieważ osoba, która pełniła do tej pory funkcję, rozwiązała umowę. Z jednej strony pomyślałem, że to trochę za szybko. Z drugiej jednak strony bardzo chciałem podjąć się tego wyzwania. Dlatego zgłosiłem się do firmy HRC. Z początku nie miałem zbytnio przekonania czy to coś mi pomoże. Okazało się, że pomyliłem. Spotkałem się z konsultantem. Opowiedziałem mu o całej sytuacji. Dowiedziałem się, że współpracują z moją obecną firmą. Poszukują kandydatów właśnie na takie stanowiska kierownicze. Pani, z którą rozmawiałem, była naprawdę sympatyczną i tak pomocną, że zaoferowała mi pakiet szkoleń przygotowujących do objęcia tego stanowiska, tak aby się zmieścić przed końcem etapu składania dokumentów. W sumie to było jeszcze dwa tygodnie. Do tego moja kandydatura byłaby rozpatrywana jako opcja rekrutacji wewnętrznej, ale powadzonej przez zewnętrzną firmę. Wprawdzie mi nie obiecała, ale konsultantka przedstawiając moją kandydaturę spróbuje pokazać mnie w jak najlepszym świetle wobec mojego szefa, że to ja najbardziej się nadaje do objęcia tego wakatu. Po zakończeniu etapu rekrutacji i selekcji otrzymałem telefon z firmy HRC o zakwalifikowaniu się do rozmowy kwalifikacyjnej. Podczas właśnie tego spotkania, na którym był mój pracodawca i osoba z HRC nie krył zaskoczenia. Po tej rozmowie poczułem, że się do mnie przekonał, choć zachowałem stonowany optymizm. Po kolejnych dwóch tygodniach dostałem pozytywną informację o przejściu do ostatniego etapu i swój cel osiągnąłem. Jeszcze była taka sytuacja, że podszedł do mnie mój szef i pyta się mnie, dlaczego nie poszedłem do niego i nie zapytałem osobiście. Odpowiedziałem mu tak, że nie chciałem żeby Pana posądzano o protekcję. Dlatego wyszedłem jako kandydat niezależny. Taka sama sytuacja była w przypadku awansu na stanowisko kierownika średniego szczebla, co robię do tej pory. To udowadnia, że bez niczyjej pomocy, a dzięki determinacji i dążeniu do wyznaczonych celów oraz bez znajomości udało mi się osiągnąć. W moim wymiarze to jest sukces i nie poprzestaje na tym. Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie tych, co pracują ciężko latami, aby dopiąć swoich celów. Mój przykład pokazuje, że się da, tylko trzeba znaleźć takiego pracodawcę. Życzę wam Wszystkim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz