Witam. Jestem kierownikiem niższego szczebla w jednej z firm
zajmujących się dystrybucją małego agd i rtv do sklepów. Mam pod sobą około 15
osób. Ze względu na podpisanie kolejnego przez naszą firmę kontraktu na dostawę
sprzętu do znanej sieci sklepów elektronicznych, mój przełożony zlecił mi
znalezienie dodatkowych 5 osób, które się będą zajmować przez ten czas tym
zamówieniem. Miałem 2 tygodnie na uzupełnienie kadry. Zacząłem szukać w Internecie,
zamieściłem ogłoszenia. Po kilku dniach braku odzewu, na skrzynkę pocztową
dostałem intratną ofertę od agencji HRC.
Nigdy nie miałem doświadczenia współpracy z taką firmą, ale czas nagli,
to się skontaktowałem. Konsultantka przeprowadziła ankietę na temat jakich
pracowników poszukuje, czego bym od nich wymagał, typ przedsiębiorstwa, czas
pracy, dojazd, itp. Zaznaczyłem, że bardzo mi zależy na czasie. Zbliżał się
termin wyznaczony przez mojego szefa. W pracy już był odczuwany większy stres
jej napływem. Na trzy dni przed końcem tego terminu przyjeżdża do mnie
konsultantka. Ma ze sobą około 20 kandydatów. Dla mnie szok! Zapytała się czy
można by było udostępnić trochę miejsca na magazynie i swój czas poświęciłem na
zorganizowanie jej tego spotkania. Akurat pracownicy poszli na przerwę, to
zrobiło się trochę swobodnie. Na osobności konsultantka poprosiła o wyznaczenie
kandydatom kilku zadań, z jakimi przyszło im tu się zmierzyć. Pomyślałem i
przygotowałem listy z zamówieniami dla sklepów. Zanim doszło do ich realizacji
było kilkanaście minut prezentacji zakładu pracy. Byłem pod wrażeniem
przygotowania merytorycznego pani z HRC. Potem oddała mi głos i przeszliśmy do
zadań. Żeby nie robić zbędnego zamieszania poprosiłem, żeby robili 3-4 osoby,
potem następne. Dla mnie najważniejsze były cechy, takie jak orientacja i
sprawność poruszania się po magazynie, umiejętność korzystania z narzędzi
magazynowych, radzenie sobie w nietypowych sytuacjach (np. towar położony poza
zasięgiem rąk). Na koniec konsultantka przedstawiła mi raport, który z
kandydatów najlepiej wypadł w teorii, a ja wybrałem tego najlepszego w
czynnościach praktycznych. Na koniec tygodnia mogłem przekazać swojemu
przełożonemu dobrą wiadomość, że udało mi się uzupełnić braki kadrowe. Zostało
mi tylko szybkie wdrożenie ich do pracy i integracja z obecną załogą. Firma HRC
pomogła mi dobrać ludzi do pracy. Pozytywnie mnie zaskoczyło przygotowanie i
profesjonalizm osoby przygotowującej kandydatów, a także cały proces rekrutacji
i selekcji. Rekomenduje ich usługi znajomym, a mam kilku, którzy borykają się z
doborem odpowiednich kandydatów. Dziękuje i pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz