poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Kierowca autobusu – dlaczego nie kobieta



Witam. Mam koleżankę z 5 lat starszą ode mnie. Znamy się jeszcze ze szkoły podstawowej. Podzieliła się ze mną historią, jak udało się jej zatrudnić w Grupie Mobilis. Co mnie najbardziej zaskoczyło na stanowisku kierowcy autobusu. Kiedy ja jeszcze robiłem prawko na osobówkę, ona już myślała, żeby zrobić na coś większego i wybrała autobus. Ja osobiście miałem mieszane uczucia co do jej wyboru, ale jej nie zniechęciłem. Gdy ja miałem egzamin na kat. B przypadkiem się spotkaliśmy na Sali oczekiwań do egzaminu praktycznego, a ona czekała także na egzamin, tyle że kat. D. Ciągle nie mogłem uwierzyć w ten fakt. Potem się wzajemnie podzieliliśmy informacjami o tym, że zdaliśmy egzamin. Gdy przyszło nam odbierać uprawnienia, moja koleżanka już złożyła papiery do kilku firm transportowych, w tym także do grupy Mobilis. Osoby, które ja rekrutowały, bardzo życzliwie ją potraktowały. Pokierowali co zrobić, do kogo się zgłosić, ogólne warunki zatrudnienia, itp. Dostała od tego ostatniego pozytywną odpowiedź, ale nie bez warunkowo. Zaczęła mi tłumaczyć, że potrzeba jeszcze zrobić kursy na przewóz osób i rzeczy. Na szczęście firma daje jej taką możliwość zrobienia, a potem co miesiąc będzie odtrącać część z wynagrodzenia, jako rata za kursy. Wszystko potwierdzone stosownymi umowami. Pomyślała sobie, że inwestują w nią tak chętnie, bo w sumie niewiele kobiet prowadzi takie typu pojazdy. W sumie cały proces szkolenia i przygotowania na stanowisko pracy trwał około miesiąca. Przez ten okres nie widziałem się z nią. Po 1,5 miesiąca zadzwoniła do mnie i opowiedziała jak teraz wygląda obecna sytuacja. Wprawdzie na początek dali jej trasy w okolicach Lublina. Trochę to daleko od domu, bo mieszka w okolicach Warszawy. Z tego co mi mówiła jest to rozwiązanie na 2 miesiące ze względu na braki kadrowe. Oczywiście wcześniej z nią poruszyli ten temat i zapytali o zgodę. Tak to by pewnie czekała na inną propozycję. Lepiej dla niej, bo już może budować doświadczenie swoje, jak na początku na trasach trochę mniej ruchliwych. Oczywiście w zamian, że tak daleko od domu musi pracować może zamieszkać w tymczasowym hotelu pracowniczym lub bezpłatny dojazd do Warszawy. Życzę jej wszystkiego najlepszego. Pozdrawiam wszystkich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz