środa, 15 kwietnia 2015

Dzień , który zmienił moje życie



Jak wiadomo w Polsce jest duże bezrobocie i ciężko znaleźć dobrą pracę, baaa nawet w ogóle pracę gdy się jest w średnim wieku i od dłuższego czasu bezrobotnym. Sam kiedyś przez moment byłem w trudnej sytuacji ale na szczęście wszystko się zmieniło jak przystąpiłem do HRC, uwierzyłem, że coś potrafię i nikt na wstępie mnie nie skreślił, spotkałem się z szacunkiem i zainteresowaniem. Pracę dostałem dzięki koledze, który w HRC jest już od dłuższego czasu i bardzo sobie chwalił firmę, to on mnie wciągnął i dzięki niemu coś zmieniło się na lepsze w moim życiu. Teraz to ja chcę pomagać takim ludziom jak ja i święcie wierzę w to, że nie raz uda mi się również zrobić coś dobrego dla drugiego człowieka. Cieszę się, że powstają takie firmy, które próbują pomóc tym, którzy tej pomocy potrzebują. Wspominam początki jak bardzo byłem przerażony, że nie dam rady, ogromne zdenerwowanie i stres zamieniły się w pewność siebie, teraz już wiem, że dam rade, a nowe rzeczy uczą , nie warto więc się obawiać bo czasami strach ma wielkie oczy , a to czego się obawiamy (zwykle nowości ) jest czymś dziecinnie prostym, wystarczy spróbować i nie poddawać się na wstępie. Dobrze, że HRC zadbało o to żebym dobrze się czuł i bez stresu wypełniał swoje obowiązki. Cały dzień dzisiaj rozmyślam, nie wiem czemu mnie na to wzięło, ale lubię czasem patrzeć w okno i wspominać niektóre rzeczy, sytuacje...Siedzę zapatrzony w okno,  a w mojej głowie pojawiają się kolejne obrazy, lubię czasem w ten sposób relaksować umysł, działa podobnie jak w przypadku jogi, odcinam się całkowicie, świat staje w miejscu. Otrząsam się z zamyślenia dopiero jak kończy się dzień pracy, czas wracać do domu, do żony. Na myśl o moim synku uśmiecham się w myślach, jak dobrze, ze dzięki HRC moje jutro jest spokojne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz