wtorek, 21 kwietnia 2015

Pracownik techniczny – nie tylko dla osób starszych



Witam. Historia ta wydarzyła się około 1,5 roku temu. Gdy z końcem roku dostałem dość niespodziewanie od swojego już poprzedniego pracodawcy wypowiedzenie umowy. Argumentował to faktem, że mamy kryzys i trzeba podjąć decyzję co do dalszego funkcjonowania zakładu pracy. Ja, jako osoba młoda, mam jeszcze szanse na znalezienie jakiegokolwiek innego zajęcia. Natomiast inni, co pobierają świadczenia (emerytury czy renty) nie ma już tak dużych szans. Musiałem się z tym faktem pogodzić i zacząłem szukać pracy. Zgłosiłem się do firmy HRC i po niespełna kilku dniach dostałem ofertę pracy na stanowisko do działu technicznego jednej z firm szkoleniowych. Konsultantka, z którą rozmawiałem przedstawiła mi ogólną charakterystykę firmy i podstawowy zakres obowiązków, ale rekrutując już wiele osób tam, duża część nie przetrwała 3 miesięcy ze względu na szersze spektrum pracy. Myślę, że to coś dla mnie. Przynajmniej będę w ciągłym transie pracy i nie będę myślał jak sobie ten czas organizować. Podpowiedziała mi także żeby poczytać coś na temat charakteru działalności firmy. Poszedłem na umówioną rozmowę kwalifikacyjną. Już na początku miałem trudności, bo osoba z którą miałem rozmawiać zawczasu zadzwoniła do mnie, że się spóźni. W końcu miało już nie dojść do spotkania, gdyby nie moja nieustępliwość i dążenie do celu. Jestem na miejscu i czekam na Pana aż przyjedzie. Z 1,5 godzinnym poślizgiem, ale udało się przeprowadzić rozmowę kwalifikacyjną. Po około trzech dniach dostałem informacje i wytyczne od konsultantki HRC, że będzie przeprowadzony próbny test na pracownika w dziale technicznym tej że firmy. Wyznaczono mi termin. Na miejscu było około 5 osób. Wszyscy to osoby młode poniżej 25 roku życia. Do wykonania było kilka zadań, z jakimi najczęściej byśmy w tej pracy się spotykali. Ja miałem następujące: wyszukiwanie informacji w Internecie na dany temat (w moim przypadku to było załatwienie sprawy urzędowej + pojechanie do instytucji i przywiezienie zaświadczenia), przy okazji sprawdzono moją orientację w mieście, sprawność poruszania się samochodem. Po tym miałem jeszcze parę zadań technicznych, np. przykręcenie odpadającego gniazdka, wymiana halogenów świetlnych). Na koniec dostałem zadanie co robić w przypadku gdy np., nie ma prądu na jednej z sal szkoleniowych lub w łazience nie ma wody. Rozwiązaniem było kontakt do specjalisty, opisanie i rozwiązanie istniejącej niedogodności. Muszę przyznać, że to co tu doświadczyłem, to dla mnie było coś nowego i bardzo pomysłowego przeprowadzenia rekrutacji i selekcji kandydatów. Po około tygodniu dostałem z HRC pozytywną informację o przejściu pomyślnie procesu rekrutacji i z nowym miesiącem mogę iść do pracy. Pracuje już tam 9 miesiąc i jestem bardzo zadowolony z tego zajęcia. Pracuje wśród młodych i pozytywnie zakręconych ludzi. Miewając ciężkie dni, a takie nie raz były, mogłem liczyć na ich wsparcie i zrozumienie. Płaca ma tu drugorzędne znaczenie, ale na moje zobowiązania i godne przeżycie wystarczy, a liczą się przede wszystkim warunki pracy. Pozdrawiam wszystkich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz